Blog

Wywiad z Kubą Wandachowiczem, organizatorem DOMOFFON Festiwal



Czym jest Domoffon Festiwal i do kogo próbuje dotrzeć? 



Festiwal Domoffon to w pewnym sensie spełnienie moich marzeń o dobrym, łódzkim festiwalu, zdolnym zaoferować odbiorcom wszystko, co najlepsze w tak zwanej „muzyce niezależnej” oraz pokrewnych dziedzinach sztuki. Łódź do tej pory nie miała szczęścia do festiwali muzycznych o takim profilu, choć jest to miasto bardzo muzyczne, z silną sceną undergroundową, wspaniałymi tradycjami i renomowanymi szkołami artystycznymi. Niestety do tej pory nie udawało się stworzyć festiwalu, która byłby w stanie skonfrontować rodzimych wykonawców z twórcami spoza miasta oraz – co niesłychanie istotne – z uznanymi gwiazdami z zagranicy. Sukces frekwencyjny dwóch pierwszych edycji Domoffonu pokazał, że wśród odbiorców istnieje silna potrzeba tego rodzaju wydarzenia. Mam nadzieję, że będzie się ono nadal rozwijać i stanie się silną konkurencją dla podobnych przedsięwzięć organizowanych od dawna w innych miastach Polski. Zdrową konkurencją, bo popularyzatorzy kultury niemainstreamowej, eksperymentalnej powinni grać do tej samej bramki.



Jakiego klimatu doświadczy ktoś, kto pierwszy raz wybiera się na Domoffon Festiwal?



Przede wszystkim od innych znanych festiwali odróżnia nas miejsce, w którym ulokowaliśmy nasze wydarzenie. Z reguły bywa tak, że festiwale muzyczne organizowane są gdzieś na błoniach, przedmieściach, co bywa sporym utrudnieniem dla odbiorców i nie daje możliwości poznania miasta. U nas jest odwrotnie – zabytkowy kompleks pofabryczny „Off Piotrkowska”, ulokowany w samym centrum Łodzi, wspaniale wpływa na klimat festiwalu. To miejsce samo w sobie warte jest odwiedzenia, bo od kilku lat pełni rolę nieformalnego matecznika tzw. przemysłów kreatywnych: są tu kluby muzyczne, sale prób, restauracje, galerie i pracownie... W czasie festiwalu czuć tego ducha ze szczególną mocą i myślę, że ta atmosfera dobrze wpływa na charakter imprezy. Mamy plenerowe kino, znakomite sale klubowe, ale również genialne zaplecze gastronomiczne w postaci klubów i restauracji, których sława dawno wykroczyła poza lokalny obieg.





To już trzecia edycja łódzkiego festiwalu. Program imprezy z roku na rok rozszerza się o jeden dzień - w 2015 roku festiwal był jednodniowy, w tym są to już 3 dni. Jakie są dalsze plany ;) ?



Chcielibyśmy, aby z roku na rok festiwal był coraz atrakcyjniejszy, bogatszy programowo, ale – jak wiadomo – jesteśmy ograniczeni budżetem, dofinansowaniem, które dostajemy od miasta. Mam nadzieję, że dotychczasowe edycje imprezy udowodniły, że warto nasz festiwal znacznie hojniej wesprzeć. Trzeba pamiętać, że my stawiamy na działania niekomercyjne, na artystów, którzy nie są w powszechnym obiegu znani, dlatego musimy korzystać ze wsparcia instytucji kulturalnych. Tak czy inaczej obiecuję w imieniu organizatorów, że z roku na rok będziemy starali się poszerzać formułę festiwalu o dodatkowe atrakcje, nie tylko o charakterze muzycznym. W tym roku np. proponujemy wykłady i spotkania autorskie organizowane w ramach autorskiego cyklu łódzkiego śpiewającego poety Marcina Pryta „Kosmopolitania” oraz pokaz mody obiecującego młodego projektanta Tomasza Armady. Będzie również – co stało się już małą tradycją Domoffonu – kino plenerowe firmowane przez magazyn „Vice”.



Czy widzisz Domoffon Festiwal w perspektywie kilku lat jako wydarzenie na kilkanaście tysięcy osób?



Bardzo bym chciał, choć wtedy musielibyśmy pomyśleć o innej lokalizacji, bo „Off Piotrkowska” nie pomieści tylu ludzi. Jednak Łódź jest pełna podobnych miejsc, gdzie moglibyśmy to zrobić. Bardzo zależy nam na rozwoju, ale wszystko zależy od wielu zewnętrznych czynników.



fot. Agata Mariańska



Wspomniałeś wcześniej o dofinansowaniu. No właśnie, czy miasto Łódź pomaga i wspiera Wasz festiwal? Jeśli tak, to w jaki sposób?



Tak, bez pomocy miasta nie bylibyśmy w stanie zrobić tego festiwalu. Dostajemy dofinansowanie w wysokości 120 tys. To nie jest żadna tajemnica – to są pieniądze publiczne, dlatego jesteśmy w tym miejscu transparentni. Jak łatwo jednak zgadnąć to nie jest kwota, która pozwoliłaby nam na spełnienie wszystkich naszych marzeń, a przed wszystkim na rozwój. Mamy nadzieję, że w kolejnych latach będziemy mogli liczyć na większą pomoc, choć i za to co mamy jesteśmy miastu, a szczególnie Łódzkiemu Centrum Wydarzeń, bardzo wdzięczni.



fot. Agata Mariańska



My zajmujemy się projektowaniem map festiwali muzycznych, dlatego musimy zadać to pytanie. Jakie są Twoje ulubione festiwale (biorąc pod uwagę cały świat)?



Aż tak często nie jeżdzę po świecie i nie odwiedzam innych festiwali, dlatego trudno mi o uczciwy wybór. Jeśli chodzi o krajowe imprezy, to bardzo lubię Unsound, Tauron czy Offa...



A na które wybierasz/wybrałeś się w tym roku (czy to czysto w celach rozrywkowych, czy też w poszukiwaniu inspiracji)?



Nie wiem czy obowiązki związane z organizacją Domoffonu pozwolą mi gdziekolwiek pojechać. Być może zjawię się na Offie, bo bardzo kusi mnie występ legendarnej formacji Silver Apples. Byłem też w tym roku na festiwalu w Jarocinie, gdzie graliśmy z Trypem. To nie jest do końca moja bajka, ale to właśnie tam zobaczyłem przecudowny koncert Pere Ubu.



Dzięki za rozmowę i do zobaczenia na początku września w Łodzi!

Szczegóły na temat tegorocznego festiwalu możecie znaleźć na oficjalnym wydarzeniu na fb, dołączamy! :)



festiwale muzyczne w Polsce


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów