Blog

Ania Nicz (Gazeta Magnetofonowa, Red Bull Muzyka, Interia Muzyka) odpowiada na nasze pytania!



Z wykształcenia dziennikarka, pisze o muzyce w różnych formach i różnych miejscach (Gazeta Magnetofonowa, Red Bull Muzyka, Interia Muzyka), kiedyś wicenaczelna portalu Brand New Anthem - Ania Nicz odpowiada nam na kilka festiwalowych pytań!



Jakie są Twoje festiwalowe essentiale?



Pragmatyczna ja zawsze każe mi zabierać ze sobą krem z filtrem UV. Nie byłam jeszcze na festiwalu, na którym by się nie przydał!



Czy odwiedzasz więcej festiwali zagranicznych niż polskich? Które festiwale zagraniczne odwiedziłaś?



Zdecydowanie więcej polskich, choć staram się też jeździć na zagraniczne, dotychczas jednak udało mi się odwiedzić festiwale najbliższych sąsiadów, na przykład Showcase'owy Reeperbahn Festival czy berlińską edycję Lolllapaloozy.



Jeden z wywiadów przeprowadzonych przez Anię dla Red Bull Music (Źródło: https://www.redbull.com/pl-pl/jessy-lanza-zeby-tylko-nie-oszalec)



Ulubiony festiwal/koncert i dlaczego właśnie ten?



Ulubionym festiwalem jest OFF. Zyskuje w moich oczach z każdym rokiem, bowiem z każdą edycją udowadnia mi, że dobrze jest, gdy pewne rzeczy nie ulegają zmianie. Na przykład wielkość tego festiwalu, świeżynki w line upie i epickie sentymentalne podróże podczas koncertów na największej ze scen.



Na które festiwale wybierasz się w tym roku i dlaczego akurat te?



Sezon rozpoczęłam od poznańskiego Spring Break'a. Teraz najbliższa stacja to OFF Festival, obowiązkowy od 2010 roku. Dla mnie to w pewnym sensie festiwalowy wzór, nie byłam na edycji, która mnie rozczarowała, choć zastrzeżenia, mniejsze lub większe, zawsze się pojawiały. Jesienią chciałabym odwiedzić naszych zachodnich sąsiadów - festiwale Lollapalooza w Berlinie i Reeperbahn w Hamburgu. Ten ostatni polecam mocno muzycznym odkrywcom!





W czym festiwale polskie są lepsze od zagranicznych, a w czym gorsze? (organizacja, ceny, lineupy, klimat, otoczka etc.)



Dyplomatycznie odpowiem, że każdy z festiwali, na których byłam, ma swój jedyny w swoim rodzaju klimat (no, może oprócz berlińskiej Lollapaloozy, która jeszcze nie zdążyła takowego wypracować). Organizacja polskich festiwali nie odbiega od zagranicznych standardów (rodzime imprezy zdają się być czystsze od niektórych zagranicznych ;) ), podobnie jeśli chodzi o lineupy - oczywiście te największe zachodnie imprezy gromadzą więcej headlinerów, przez co są bardziej intensywne, co dla niektórych może być problematyczne. 



A co najbardziej spodobało Ci się w naszej mapie?



Przejrzystość i estetyka wykonania. W pierwszej chwili moją uwagę przykuł dostatecznie gruby, matowy papier. Uwielbiam zapach papieru o poranku. 




Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów